minus dwanaście
skrzący śnieg pod butami
jedyne ślady
***
szadź na gałęziach
żółty brzuszek sikorki
kruszyna ciepła
***
zmarznięty pejzaż
schodki błyszczą jak lustro
powrót na wydeptane
Poniżej super haiku, troszkę przeziębione YOLANTHE z bloga: Sznurówka
Przeziębione dni
zziębniętych myśli sople
a dusza śpiewa...




Och, ta kruszyna ciepła mnie rozczuliła bardzo!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, tak brzmi cuiepło, bo to taka jak kruszyna życia w tym lodowym krajobrazie :)
UsuńSikorki kocham, towarzyszą mi na spacerach. Haiku super. Pozdrawiam Bogusiu.
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuję Joasiu, cieszę się, że haiku się podoba.
UsuńSerdeczności przesyłam :)
W tak małej kruszynce tyle ciepełka, piękne.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Urszulo i serdecznie pozdrawiam :)
UsuńBogusiu, stworzyłaś urzekające zimowe obrazki a sikoreczka faktycznie wzruszajaca, też je kocham.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Elu. Tak, sikoreczki chyba każdy z nas kocha.
UsuńTo naprawdę subtelne i uważne spojrzenie na zimę. Lubię, że w tych haiku nie ma przesadnej poetyckości – wszystko jest osadzone w codziennym doświadczeniu: mróz, śnieg pod butami, małe ptaki szukające ciepła. Dzięki takiemu podejściu obraz zimy staje się namacalny i bliski, a jednocześnie lekko refleksyjny. Szczególnie podoba mi się, jak autorka zauważa drobne detale, jak błyszczące schodki czy żółty brzuszek sikorki – to właśnie one sprawiają, że zwykły krajobraz nabiera życia i charakteru.
OdpowiedzUsuńTak, dokładnie samo życie, które widzi się w danej chwili. Tę chwilę próbuję złapać w tak krótkiej formie. Nawet zimę można troszkę oswoić, choćby przez tę kruszynę ciepła - sikorkę.
UsuńFajny ptaszek a właściwie jego obraz i super wiersz . Kiedyś jak już nie będzie takiej zimy, będziesz miała super pamiątkę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo dziękuję Aniu. To prawda, jeżeli już tak nie będzie zimno zawsze można do tego wrócić i do zdjęcia i do wersów.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Es un melancólico poema. El pajarito me enamoro. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńEstoy muy feliz y te envío un cálido saludo :)
UsuńWhat a lovely poem. Chickadees are beautiful birds 🐦 🐦⬛
OdpowiedzUsuńThank you very much. It's true, tits are very beautiful birds :) Best regards :)
Usuń"Kruszyna ciepła" - pięknie ujęte :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuję i serdecznie pozdrawiam :)
UsuńMaleńki akcent życia w lodowym pejzażu. „Kruszyna ciepła" nie walczy z zimą. Po prostu jest.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
To prawda, po prostu jest ta kruszyna ciepłą :)
UsuńMnie też podoba się to określenie 😊 Pozdrowienia serdeczne!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że się podoba :) serdecznie pozdrawiam :)
UsuńZimowe, sikorkowe haiku. Hmmm... Bardzo miłe sercu...
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, cieszę się, że miłe sercu.
UsuńPozdrawiam serdecznie
Piękne, urokliwe zimowe haiku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziękuję i życzę dobrych chwil na ten tydzień :)
UsuńKruszyna ciepła! pięknie nazwałaś siekoreczki, bardzo je lubię:) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTo było moje pierwsze skojarzenie z sikorkami. Na ich widok od razu robi się jakoś cieplej :)
UsuńTe zwroty, ten wiersz to tak jakby wołanie ....pamiętajcie o ptakach zima , a może nie tylko zima. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo interesująca interpretyacja wersów, chocia kto wie...
UsuńDziekuję i serdecznie pozdrawiam
Taka sikorka naprawdę potrafi wnieść wiele ciepła w zimowe dni. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, od razu robi się radośniej na sercu. Pozdrawiam serdecznie.
UsuńŁadnie i bardzo zimowo - tak właśnie widzę końcówkę stycznia. :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuję, cieszę się, że te haiku spodobały się :)
UsuńWszystkie haiku są zimowe, a każde zupełnie inne.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się żółty brzuszek sikorki.
Pozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziękuję.
UsuńTak, każde inne, to takie trzy mgnienia pejzażu i myśli.
Pozdrawiam serdecznie :)
Wersy piękne, ciepłe i subtelne jak ten śliczny ptaszek. Bardzo lubię haiku Bogusiu.
OdpowiedzUsuńSpokojnej nocy Kochana ❤️
Bardzo dziękuję. Ciesze się, że moje podobają się :)
UsuńSerdecznie pozdrawiam
Przeziębione dni
OdpowiedzUsuńzziębniętych myśli sople
a dusza śpiewa...
Super haiku! :)
UsuńDziekuję za tę inną przeziębioną wersję.
Zaraz ją wrzucę w post, bo bardzo mi się podoba :)
To moje pierwsze haiku w życiu :) Coś mi się wydaje, że zbyt pobłażliwie oceniłaś mój grafomański zapęd ... tak czy inaczej dzięki :)
UsuńNo własnie, pierwsze i od razu super! Czasami wystrczy kilka błysków i już jest :)
UsuńBosko napisane, brawo. Ja kocham zimno i zimę. Kocham sikorki. Karmiłam je i karmie teraz. Kiedys para, ktora latała do naszego karmika usiadła na drzewie, ja sie patrzę, a w moje okno wbija ich potomstwo. Chciałam ochronić, by w szybę tak nie waliło, ale mała sikorka wracała. Wleciała mi do pokoju i śpiewała. Złapaliśmy ją i daliśmy na balkon...przylecieli po nią rodzice i potem latała do nas już trójka. :)
OdpowiedzUsuńMiłe wspomnienia wzbudziłaś, bo piszesz pięknie. :)
Bardzo dziękuję. Cieszę się, że tymi haiku przypomniałam śliczną, ptasią historię.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
jakie piękne zimowo-sikorkowe haiku - takie poetyckie wydanie zimy bardzo lubię :-) Cieplutko pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuję i serdecznie pozdrawiam :)
Usuń"szadź na gałęziach
OdpowiedzUsuńżółty brzuszek sikorki
kruszyna ciepła"
W tym jest urok utworów haiku :-
kika słow , trzy wiersze, a tyle w nich poezji..
Pozdrawiam serdecznie.
.
Bardzo, bardzo dziekuję i serdecznie pozdrawiam.
UsuńHaiku z sikorką skradło moje serce :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za tę sikorkową "kradzież" i serdecznie pozdrawiam :)
UsuńPięknie... po prostu :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Bardzo dziękuję :)
UsuńTym razem na Twoim blogu inspiracją haiku była zima. Z kruszyną przepiękne!!!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Oj tak, pewnie dlatego, że i za oknem i na spacerze takowa królowała :)
UsuńSerdecznie pozdrawiam Łucjo :)