lutego 13, 2026

Rozmowy z wierszami Poetów(3) - Halina Poświatowska

 


Już jutro ten Walentynkowy dzień

Ja co prawda nie obchodzę tego dnia, nawet z mężem tego nie czyniliśmy. Uważaliśmy i dalej uważam, że wszystkie wspólne dni powinny być walentynkowe. Nie kupowaliśmy sobie nawzajem prezentów na ten dzień, ale czasami organizowaliśmy sobie wspólną wycieczkę w jakieś fajne miejsce czy też szliśmy na kolację do restauracji. Zawsze wystarczała nam ta codzienność wypełniona zrozumieniem, rozmową czy nawet wspólnym milczeniem, kiedy robiliśmy zupełnie coś innego będąc obok siebie, czy w tym samym pokoju.

Dzisiaj moim natchnieniem jest wiersz Haliny Poświatowskiej

* * * (chcę pisać o tobie...)

chcę pisać o tobie
twoim imieniem wesprzeć skrzywiony płot
zmarzłą czereśnię
o twoich ustach
składać strofy wygięte
otwoich rzęsach kłamać że ciemne
chcę
wplątać palce w twoje włosy
znaleźć wgłębienie w szyi
gdzie stłumionym szeptem
serce zaprzecza ustom
chcę
twoje imię z gwiazdami zmieszać
z krwią
być w tobie
nie być z tobą
zniknąć
jak kropla deszczu którą wchłonęła noc

a to moja rozmowa z tym wierszem

wspólne zakamarki

wciąż myślę o tobie
o niebieskich oczach 
w których mogłam się przejrzeć
wciąż myślę o ramionach
które zawsze dawały schronienie

trudniej wydobyć z tej ciszy słowa
i przelać na papier
to co w samym środku mojego ja
krzyczy i nie zgadza się
na nieobecność w obecności

czekam 
być może kolejny dzień 
da mi szansę na znalezienie
odpowiednich słów które wypełnią
chociaż niektóre puste zakamarki 




36 komentarzy:

  1. Hermoso poema el amor se da con las pequeñas cosas. Y si yo creo que todos los días debemos celebrar el amor. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchas gracias por leer. Es cierto que todos los días deberían ser San Valentín. Saludos cordiales y que tengas un buen día :)

      Usuń
  2. Poetce chyba łatwiej oswajać rzeczywistość, dzięki słowom, wrażliwości i wyobraźni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy łatwiej, być może...ja w każdym bądź razie szukam tych najbardziej odpowiednich słów :)

      Usuń
  3. Zgoda, każdy dzień powinien być walentykowym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tą poetkę. Czasem cytuję jej wiersze.
    Zapraszam też na - https://szimena.blogspot.com/2020/05/nie-jestem-sama.html
    Pozdrawiam końcówką karnawału

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo często wracam do jej wierszy. Oczywiście zajrzę do Twojego wpisu.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Często słyszę utyskiwania na Walentynki a przecież to urocze święto, po prostu miła okazja, by zatrzymać się w codziennym biegu, poświęcić czas bliskiej osobie i celebrować uczucia, niezależnie od komercyjnej otoczki. A jeśli akurat nie jesteśmy zakochani, to przecież nie przeszkadza cieszyć się szczęściem szczęśliwców. Zamiast utyskiwać i obrzydzać to święto może lepiej być tego dnia przyjaznym i miłym dla innych ? Przecież nie ma przymusu świętowania i można podejść do Walentynek z radością. Z pozycji, że każdy powód do świętowania miłości jest dobry! Twój piękny wiersz tego dowodem . Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda co napisałaś. Zawsze można być poprostu bardziej miłym, bardziej otwartym w tym dniu dla innych. Zdarza sie jednak, że jest to utyskiwanie zamiast takiego normalnego podejścia do tego dnia, by nawet samemu poczuć się lepiej. Być może wynika to z tego skomercjonalizowania tego święta a może zupełnie z vzegoś innego. Każdy ma prawo w ten dzień cieszyć się lub nie. Ważne, by bć pomimo wszystko dobrym dla siebie w tym dniu.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Bardzo do mnie przemawia to co napisałaś o sposobie w jaki świętowaliście Walentynki - to tak jak z Dniem Kobiet, który powinien trwać przez cały rok, a nie okazjonalnie. Nie ujmując nic Halinie Poświatowskiej bardziej mi się podoba Twój wiersz. Chociaż przebija z niego smutek jest pełen ciepła, podczas gdy jej strofach czuję coś drapieżnego, jakąś niezgodę na miłość, która ją dopadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję Elu. Cieszę się, że podoba się i to moje pisanie. Halina Poświatowska to jedna z moich ulubionych poetek, a ja tylko próbuję nawiązać kontakt z jej poezją, tak jak ją odczuwam. Ktoś kiedyś mi już to powiedział, że moje wiersze są smutne ale ciepłe.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Ojej, kocham poezję H. Poświatowskiej...
    Ale zdumiał mnie fakt, że tak, jak Ty ja też nie celebruję tego komercyjnego święta.. chociaż uważam, że każdy miły gest między ludźmi jest na wagę złota w dzisiejszych czasach. Dziś napisałam też o miłości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że jakoś szczególnie nie celebrowaliśmy tego święta, raczej dla nas to była taka wisienka na torcie, kiedy mogliśmy cały dzień spędzić ze sobą. Kiedy pracowaliśmy nie było to łatwe.
      Masz rację, że każdy miły gest dla ludzi jest na wagę złota.

      Usuń
  8. Mam podobne podejście, w ogóle nie lubię świętowania bo akurat jest jakaś data w kalendarzu. Co prawda dostałam dzisiaj od męża bukiecik, ale dostaję też bez okazji od czasu do czasu i to właśnie ma większe znaczenie. A Walentynki drażnią chyba głównie tą kiczowatą komercją, serduszkami i gadżetami na każdym kroku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, że to święto straciło wiele własnie przez tę wszechobecną komercjalizację. Ważne są te małe gesty bez względu czy jest święto czy też nie ma żadnego. To my możemy każdy dzień takim uczynić.

      Usuń
  9. Ja też nie obchodzę Walentynek, jak ktoś kocha powinien to okazywać każdego dnia a nie tylko w Walentynki. Co do poezji to się nie wypowiadam bo się po prostu na tym nie znam, a nie lubię cyganić .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Aniu, każdy dzień daje okazje by pokazac komuś, że jest dla nas ważny.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. Napisze że oba piękna wiersze, a ja zamiast walentynek mialam spotkanie dziergaczek i było super, i słodko i miło, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję.
      I o to właśnie chodzi by spotkać się w takim gronie, by było miło i słodko.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  11. Piszesz o mężu w czasie przeszłym...? :( Piękny wiersz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mój mąż zmarł w kwietniu zeszłego roku.
      Tutaj znajduje się wpis z pierwszym wierszem, który pojawił się po jego odejściu.
      https://boguslawamatusiakwiersze.blogspot.com/2025/05/miedzy-pierscieniami-saturna.html

      Usuń
  12. Widać, że dla Was miłość nigdy nie potrzebowała dat w kalendarzu ani sztucznych okazji. Te codzienne drobne gesty, wspólne milczenie, obecność w tym samym pokoju — to jest w tym wszystkim najprawdziwsze. ❤️

    Twój dialog z wierszem Poświatowskiej też jest niezwykle autentyczny. Pokazuje, że uczucia nie mieszczą się w słowach, że nawet jeśli coś jest obok nas, może wciąż być „nieobecne” w tym, co chcemy wyrazić. Ten kontrast między pragnieniem bycia blisko a trudnością nazwania tego w pełni jest naprawdę poruszający.

    Dla mnie takie pisanie i czytanie wierszy przypomina, że miłość to nie tylko wielkie gesty i okazje, ale też zakamarki codzienności, drobne przestrzenie w sercu, które wypełniają się spokojem, czułością i obecnością drugiej osoby. Twoje słowa naprawdę to oddają — jakbyśmy mogli poczuć ten spokój i bliskość razem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. To pisanie pomagało mi w tych najtrudniejszych chwilach i dalej pomaga, teraz moze bardziej spokojnie. Nie zmianiło się jednak to poszukiwanie jak najbardziej odpowiednich słów. Cieszę się jednak, że chociaz w małym stopniu mogę oddać w wierszu to co najważniejsze.

      Usuń
  13. Lovely post. I agree! Every day should be Valentines Day. Love and kindness should be an everyday event!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, Linda! I'm so glad you liked the post. Warmest regards and I wish you all the best every day :)

      Usuń
  14. Wspaniała, delikatna, czarująca i hipnotyzująca poezja.
    Zgadzam się z Tobą, każdy dzień powinien być jak święto.
    Udanego nowego tygodnia, pozdrawiam.🤗🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję za tak miłe słowa o poezji. To prawda, miłość i życzliwość powinna być codziennością.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego tygodnia :)

      Usuń
  15. O tak, każdy wspólny dzień powinien być Walentynkami:-)
    Poświatowskią nie bardzo lubię. Natomiast Twój wiersz bardzo mi się podoba. Jest w nim tęsknota, którą można niemal dotknąć...
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, pięknie to napisałaś o tej tęsknocie...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  16. No właśnie, każdy dzień powinien być wyjątkowy, chociaż czasem brakuje czasu, a ten dzień to jednak dobry pretekst żeby pomyśleć o drugiej osobie. A te wiersze, ech, piękne... Trafiają głęboko.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziekuję.
      To prawda, czasami w tym zabieganiu trudno znaleźć ten czas, więc święto może pomóc :)

      Usuń
  17. Walentynki, rocznice i co tam jeszcze sobie wybierzemy są fajne dla tych, którzy gubią się w codzienności. Oczywiście miłość powinna być okazywana codziennie na różne sposoby. Też nie jestem zwolenniczką prezentów tego dnia ale wyrwać się gdzieś na spacer, zrobić coś razem bardziej uroczyście, czemu nie. Jednak w tym roku jak zrobiliśmy sobie z tej okazji małą wycieczkę, tak strasznie przemarzliśmy, że zgodnie stwierdzamy, że walentynki powinny być latem :p. Choć może właśnie przydaje się taki dzień by się zimowo nie zasiedzieć :).
    Piękny Twój wiersz, choć boleśnie mówi o tęsknocie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz o tym nie pomyślałam, że taki dzień mógłby być w cieplejszym czasie, ale kiedy zimno, to być może większa potrzeba bycia razem :)
      Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  18. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do Walentynek – żeby codzienność była świętem, a nie jeden konkretny dzień ❤️
    Poświatowska to zawsze emocje w czystej postaci, ale Twoja „rozmowa” z jej wierszem jest równie poruszająca. To „nieobecność w obecności” zostaje w głowie na długo…
    Pięknie i bardzo prawdziwie 🌿

    OdpowiedzUsuń

Copyright © W moim jaśminowym zaciszu , Blogger