lutego 11, 2026

Tłusty czwartek czyli bezkarne objadanie się pączkami

 

Obraz Zoli z Pixabay

To już jutro ten dzień. Dzień bezkarnego objadania się pączkami i innymi słodkościami.

Jednak pączki wiodą wśród nich prym :)

Co ciekawe historia tego słodkiego specjału wcale nie była taka słodka. Znana jest historia już od czasów pogańskich, kiedy w ten dzień w szczególny sposób żegnano zimę. Wtedy na stołach pojawiały się tłuste potrawy a pączki wcale nie były słodkie, tylko nadziewane boczkiem i słoniną. 

Później ten zwyczaj zmieniał się, teraz oznacza ostatni tydzień karnawału przed Wielkim Postem i zmienił się smak pączka na słodki.

Obecnie mamy tyle różnych rodzajów i smaków, że jest w czym wybierać. Kiedy zamawiałam dzisiaj pączki u mojej znajomej, to spytała ile tak średnio zjadam w ten dzień. Pomyślałam sobie, dobre pytanie. Ogólnie nie jem słodkiego, ale jak tu nie zjeść pączka w taki dzień, więc odpowiedziałam, że trzy. Więcej nie dam rady :)

A u Was jak to wygląda? Ile pączków jesteście w stanie zjeść?


38 komentarzy:

  1. Nie jestem jakąś fanatyczką pączków, zjem ze trzy i tyle. :) W ciągu roku rzadko mi się zdarza je jeść, bardziej mój narzeczony gustuje w pączkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, praktycznie tylko w Tłusty czwartek pozwalam sobie na odrobinę szaleństwa :)

      Usuń
    2. Faktycznie, w tym roku zjadłam dokładnie trzy :)

      Usuń
    3. Czyli udało się wypełnić pączkowy plan :)

      Usuń
  2. Dużo. Oby były dobre 😁😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego nie wiedziałam, dzięki. Mój rekord życiowy z czasów pierwszej młodości był 7 szt a teraz od do trzech.Moja siostra już na Dzień Babci I Dziadka upiekla pączki dla dorastających wnuków szt 5 ,upiekla 60szt zostało 10 co młodość to młodość, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to podziwiam! mój to cztery i tak,ze za młodych lat :) teraz tak sobie powiedziałam że trzy, ale czy dam radę, to nie wiem...

      Usuń
  4. Pączki w Tłusty Czwartek smakują wyjątkowo, ale i tak nie zjem więcej niż 3:-)
    Smacznego pączka:-) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie :) Ja zastanawiam się nawet nad tymi trzema teraz, czy dam radę.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Nie lubię pączków 🍩 i zwykle nie ulegam pokusie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A faworki ? Wiem, że to jest alternatywa. Ja taki wyjątek robię właśnie w taki dzień jak dzisiaj :)

      Usuń
  6. I used to eat donuts when I was in my 20's but as I got older I stopped liking them. Thank you so much for sharing.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks for reading. This is the only day I allow myself a little madness. Best regards :)

      Usuń
  7. Uy adoro los dulces y las donas. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ¡Genial! La verdad es que no me siento así, pero hoy sí :)
      Saludos :)

      Usuń
  8. Za pączkami nie przepadam, najlepsze były te babcine bez lukru, dobre ciasto i marmolada w środku! Ja słodycze lubię, ale ciast z kremem i pączków akurat nie bardzo...mąż pewnie zje, może dwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to było jak wspomnienie dzieciństwa, ja ostatecznie zjadłam 3 z różą w środku i jednego faworka, które na nasze biblioteczne spotkanie upiekła kolezanka po piórze :)

      Usuń
  9. Kto by pomyślał, że pączki zaczynały od boczku i słoniny… trochę trudno sobie to wyobrazić przy dzisiejszych lukrowanych cudach. Co do ilości – ja skończyłem na pięciu, żeby poczuć słodką przyjemność, ale nie przepełnić żołądka. A trzy to i tak całkiem solidny wynik. Ciekawy jestem, jakie smaki wybierasz – klasyczny z różą, czy może jakieś nowoczesne eksperymenty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe prawda? ja klasyczny z różą i takie wczoraj jadłam :)

      Usuń
  10. Zjadłam 4 i wystarczy :)
    Od czasu do czasu można sobie pozwolić na więcej.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! no i świetnie. Raz można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Ja pączki degustowałam od poniedziałku bo po te wybitne z gorczewskiej W-wa stoi się godzinami poniedziałek 45 min było stania 😀 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! No tak jeżeli są takie, że warto za nimi stać to jak najbardziej :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Nie jestem fanatyczną fanką pączków ale skoro "dla towarzystwa Cygan dał się powiesić " to i ja pozwoliłam sobie na trzy bez lukrowe pączki by tradycji stało się zadość ...by latoś szczęście i dostatek przypomniały sobie też i o mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to właśnie, niech tradycji stanie się zadość :)

      Usuń
  13. Wczoraj zjadłam jednego oponka i pączka. Usmażyłam 16 oponków. Podzieliłam się po połowie z Bratówką (żoną brata), która przyniosła nam dwa pączki. Sześć oponków zamroziłam. Zastanawiam czy będą zjadliwe po rozmrożeniu.
    Przesyłam moc pozdrowień i życzę dobrego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę sobie że tak, ale nigdy tego nie robiłam, więc strzelam w ciemno :)

      Usuń
  14. Mój rekord życiowy to trzy, ale to było dawano. Teraz jeden i dość bo nie przepadam za tłusto-słodkimi potrawami. Faworki lubię, ale trudno o dobre, często są po prostu twarde i ubite. Moja mama robiła wspaniałe, teraz okazało się, że mam sąsiadkę mistrzynię świata w faworkach, poczęstowała mnie i Martę, były fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracają do łask przepisy które sprawdzają się i jak się przekonałaś na przykładzie sąsiadki. Grunt to dobry przepis :)

      Usuń
  15. Nie przepadam za pączkami ale co by tradycji stało się zadość zjem jeden max. trzy. Lubię te z lukrem , nadziewane karmelem lub budyniem . Wolę te pieczone w domu, nie koniecznie pączki mogą być faworki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Faworki to również dobra alternatywa dla pączków. No ja wczoraj i pączki faworki :)

      Usuń
  16. Witaj szumem wiatru
    Pączki lubię bardzo, ale nie mogę ich jeśc:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro z tego powodu.
      Pozdrawiam tym bardziej serdecznie :)

      Usuń
  17. Pączki jadłam przez trzy dni. Nigdy mi tak nie smakowały, jak w tym roku 😋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, czasami trzeba sobie rozłożyć tę konsupcję na dłużej, widocznie były szczególnie smakowite te pączki :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  18. Akurat nie przepadam za pączkami, ale zrobiłam oponki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, zawsze można objadać się czymś innym jak u Ciebie oponkami :)

      Usuń

Copyright © W moim jaśminowym zaciszu , Blogger