Witam wszystkich cieplutko
Dzisiaj dwa wiersze. Pierwszy to wiersz pisany przed spotkaniem z młodzieżą w tym wpisie.
Drugi to refleksja na zbliżający się czas zatrzymania, zadumy nad przemijaniem, życiem i śmiercią...
poranek (wolne ptaki)
październikowy poranek nie wzbudza entuzjazmu
porywisty wiatr wywiewa z oczu resztki snów
kroplami na szybie rozmywa ich znaczenie
pozostają tylko milczące obrazy
na białych kartkach testuję niezależne kolory
kiedy przez skórę wnika mgielna wilgoć
sprawdzają się zawsze w takich okolicznościach
kot mruczy coraz głośniej i wnikliwie patrzy
jakby wiedział dokładnie o czym myślę
wybieram tylko najpotrzebniejsze słowa
by nie przytłoczyć nadmiarem gęstego powietrza
w zgiełku można zagubić to co najważniejsze
trudno będzie wtedy opowiedzieć wolnym ptakom
o tym że nawet cisza ma swój kolor
zagęszczenie
czasami wystarczy kilka myśli
kilka obrazów by wszystko się zagęściło
wtedy pojawia się światło
przechodzi przez imiona twarze oczy
przypomnienie ich koloru
następuje ot tak
bez pstrykania palcami
wyraźniej słychać strzępy rozmów
które kiedyś umknęły
by powrócić najważniejszym znaczeniem
głośno wybrzmiewa niedokończone
kiedy wracam do źródła
do ciszy z której wyrosłam
nie przeszkadza mi to zagęszczenie
wszystko można zmieścić w bezdźwięku
ułożyć w dookreślonym porządku
kiedy wiem że nawet chmurność
ma swój czas zaistnienia




Masz rację! Cisza ma swój kolor, zależnie od miejsca i okoliczności!
OdpowiedzUsuńTakie oczywiste a jednocześnie odkrywcze!
Drugi wiersz w podobnym stylu. Potrafisz przywołać nieoczywiste refleksje- tak bywa, że z natłoku myśli, wspomnień , obrazów ukrytych w pamięci przywołujemy tylko niektóre, porządkujemy, oglądamy. To zagęszczenie nie pozwala spać, a czasami wręcz przeciwnie, pomaga uspokoić duszę.
Dziękuję, to prawda, jest tak czasem jak napisałaś:
Usuń"To zagęszczenie nie pozwala spać, a czasami wręcz przeciwnie, pomaga uspokoić duszę."
Zatrzymałam się i zadumałam, taki poranek uważam za udany. Zaraz do roboty.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, spokojnego dnia! 🍂🦋🍁
Dziękuję za zatrzymanie i zadumanie...
UsuńPozdrawiam serdecznie...
O także takie podali są ciężkie, zwłaszcza gdy pada i wieje, a trzeba wyjść. Piękne wiersze do zatrzymania i zamyślenia. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Dzisiaj u nas słońce, ale czy tak będzie cały dzień? Zobaczymy.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Podobają mi się Twoje wiersze, są prawdziwe i pełne prostoty. Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa. Staram się w wierszach nie komplikować.
UsuńSerdecznie pozdrawiam
Witaj już listopadowo Bogusiu
OdpowiedzUsuńZatrzymałam się, zatopiłam w Twoich słowach, zadumałam się....
Pozdrawiam snującymi się nostalgiami
Bardzo dziękuję Ismeno za Twoje zadumanie.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Klimatyczne wiersze :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
UsuńUczymy się dziś uważności, a przecież poezja uczy jej już od dawna. Piękne wiersze!
OdpowiedzUsuńTo prawda. Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
UsuńW Twoich wierszach słowa rozsypują się niczym perełki z rozerwanego naszyjnika. Twój świat słów to cudowne miejsce. Dzieląc się nim sprawiasz, że każdy z nas może odkryć coś nowego dla siebie. Bo słowa którymi nas tu częstujesz uwalniają myśli... z więzienia umysłu. Dzięki.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. Tym bardziej mi miło, kiedy w słowach można odnaleźć "coś" dla siebie.
UsuńTo ja dziękuję.