Co prawda do świąt jeszcze troszkę, ale jak wiadomo, pewne rzeczy są w tym okresie niezmienne. Wszystko za sprawą warsztatów w Muzeum, ale również nastąpił mały powrót do sznurków. Makramą zajmowałam się jakiś czas temu, ale zadzwoniła znajoma i poprosiła o makramową choineczkę ze złotymi kokardkami więc powstała :)
Kilka dni chodziłam do mojej wnuczki, więc trzeba było zająć czymś ten czas, a wcale to nie jest takie oczywiste. Poszły więc w ruch farbki i zestaw zawieszek na choinkę do pomalowania. W tak zwanym między czasie kleiłyśmy papierowe aniołki :)
Moje przygotowania już się również rozpoczęły w postaci wyjęcia pudeł z ozdobami i choinki. I całe szczęście, ponieważ nie mogłam znaleźć nóżek do choineczki, więc nie chcąc tracić czasu podjechałam i kupiłam mały stojak. Przynajmniej jest na tyle duży, że nie da się go potem schować tak, by go później nie znaleźć :) W tym roku raczej już nie dokupię żadnych ozdóbek, chociaż nie jestem tego tak do końca pewna.
Zakupiłam jednak latarenki do dekoracji. Poprzednie pożyczyłam córce do Muzeum i zostały tam. Wczoraj córka pytała czy musi oddawać, ponieważ przydałyby się im jeszcze. No i co - powiedziałam, że oczywiście bo już mam nowe :)
Jutro wybieram się na Świąteczny Jarmark a w niedzielę czas prawdy czyli warsztaty.
Życzę miłego i spokojnego weekendu :)








Twoje pomysły to rewelacja!
OdpowiedzUsuńChoinka makramowa, to prawdziwe cudo, szczerze!
Ja z wnukiem lepiłam mały łańcuch na choinkę, miał skończyć z rodzicami.
Dawno temu bawiłam się z synem w robienie ozdób na choinkę, gdzieś tam są w piwnicy w kartonach.
Anioły z plisowanego papieru - proste i fajne, liczy się pomysł!
Dziękuję bardzo - makrama to było coś co mnie wciągnęło kiedyś na maksa. Teraz raczej okazjonalnie :)
UsuńOzdoby na choinkę robiłam z córką, a teraz to już raczej ona z wnuczką, no chyba że jest chora i wpada tam babcia :)
Te papierowe aniołki są proste. Robiłam już je teraz z Sarą, bo nie wiem czy przyjdzie na warsztaty. Szukałam pomysłu, bo nie wiem jaki rozstrzał wiekowy pojawi się w niedzielę :)
Bogusiu masz nadzwyczaj zręczne palce, te rzeczy są po prostu prześliczne! Makramowa choinka z kokardkami jest prześliczna podobnie jak pozostałe ozdoby. Ja w tym roku też chciałam coś wyprodukować mam nadzieję że się uda, bo mam sporo dni zajętych a poza tym przy kotkach jest to trudne. Marta kiedyś robiła tutorial do szkoły z jakiegoś rękodzieła i nie mogła skończyć bo Misia jej "pomagała " podobnie jak mnie kiedy siadam do maszyny żeby szyć. Biedaki chcą się bawić materiałami albo przynajmniej siedzieć u człowieka na kolanach. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoją wnuczkę i życzę jej zdrówka!😘🐱
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Elu, z wnuczką jest coraz lepiej :)
UsuńTak to jest z tymi kotkami :) Mój Fobos już odpuścił, chociaż bombki interesują go niezmiennie.
Pozdrawiam serdecznie :)
Zazdroszczę takich talentów
OdpowiedzUsuńJa będę się w tygodniu brała za stroiki świąteczne jeszcze tylko świerk muszę przywieść ze wsi u przynieść resztę z piwnicy
Wiele się nauczyłam dzięki warsztatom i jakoś tak poszło :)
UsuńStroiki nigdy nie były moją mocną stroną, więc tym zajmuje się córka.
Pozdrawiam serdecznie :)
Brawo Ty! Prawdziwa artystka - potrafisz z niczego zrobić coś. :)
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dziękuję, czasami coś mi się uda stworzyć coś ciekawego :)
UsuńPiękne tworzysz rzeczy Bogusiu, ja na razie myślę o stroiku na drzwi.To zawsze u mnie jest zgodne z porą roku, tzn. cały rok wisi u mnie na drzwiach jakiś stroik i zawsze jest inny - lubię je robić. Dobrego, uściski!
OdpowiedzUsuńDziękuję Joanno. Stroiki to raczej nie moja specjalność, a wianek na drzwi mam, dodaję tylko świeżego świerku :)
UsuńSerdeczności dla Ciebie :)
Bardzo ładne te wszystkie ozdoby. :) Z duszą!
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dziękuję :)
UsuńPiękna ta makramowa choineczka. Zawsze chciałam się nauczyć tej techniki, ale nie zdążyłam. Te ozdoby papierowe też są super. Wszystko by się chciało robić, ale też w tym roku postanowiłam, że nic nowego nie robię. Przyjemnego tworzenia na warsztatach
OdpowiedzUsuńMoże uda się nauczyć w innym czasie, czasami tak po prostu jest, że nie chcemy nic nowego poznawać i zgłębiać. Też tak mam.
UsuńJestem zachwycona tym, jak bardzo jesteś kreatywna Bogusiu. Lubię podpatrywać i inspirować się takimi osobami.
OdpowiedzUsuńJednak w tym roku poszłam w minimalizm i niewiele ozdabiam, w porównaniu z poprzednimi latami.
Z czasem jakość i tradycja wygrywa ponad szaleństwem zakupowym.
Warto zrobić przegląd dekoracji, które już mamy i inwestować w rzeczy porządne.
Pozdrawiam i życzę przyjemnego weekendu. 🤗🫶
Bardzo dziękuję. Rękodzieło w różnych odsłonach zawsze było moją pasją, stąd może pozostała taka łatwość do wymyślania i tworzenia.
UsuńMam sporo różnych rzeczy z poprzednich lat, więc ozdabianie domu będzie.
Pozdrawiam serdecznie :)
Wspaniałe pomysły na ozdoby i wspaniałe wykonanie. Choinka makramowa też bardzo udana. Miałam kiedyś torbę/siatkę makramową, to był koniec lat 70. albo początek 80. i one wtedy zrobiły się bardzo popularne. Pamięć mnie zawodzi, ale być może sama też coś robiłam.
OdpowiedzUsuńOj tak, w tych latach ja robiłam kwietniki na kwiaty wiszące - taka była wtedy moda :) Potem jakoś ucichło, a ostatnio znów powraca w bardzo różnych odsłonach :)
UsuńTworzysz piękne ozdoby na choinkę. Aniołki mnie zachwyciły. Urocza jest choineczka z makramy. Jesteś utalentowaną osobą :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. Aniołki są proste w wykonaniu, chociaż może wyglądają na skomplikowane :)
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Piękne ozdoby, ale robiłaś je razem z wnuczką? Świetnie wyglądają, to był bardzo miły czas dla Was, pamiętam jak wspólnie z babcią robiliśmy coś tam w kuchni, to było super!
OdpowiedzUsuńDziękuję. Tak, robiłyśmy je z wnuczką, bardzo lubi składać papier w harmonijkę. Babcia musiała tylko pomóc by przykleić sznurek. Drewniane kulki już nawlekała sama i no przykleiła kokardki :)
UsuńTak, ja również pamiętam wspólne przygotowania, szczególnie ozdabianie pierników :)
Widać Twój świąteczny zapał i radość z drobnych, twórczych chwil spędzonych z wnuczką. Makramowe choineczki, malowane zawieszki i papierowe aniołki tworzą ciepłą, domową atmosferę. Czuć magię nadchodzących świąt:-)
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam:-)
Oj tak, wtedy uruchamia się we mnie taki wręcz dziecięcy zapał!
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Śliczne ozdoby! Wprowadząją świąteczny klimacik. Ja też muszę powoli się szykować do Świąt :)
OdpowiedzUsuńOJ tak, bo czas szybko płynie :) Ja jeszcze też coś tam tworzę, a raczej wykorzystuję materiały, które jeszcze mam :)
UsuńBogusiu! tworzysz naprawdę przepiękne ozdoby.
OdpowiedzUsuńUwielbiam Twój blog i bardzo chętnie bywam u Ciebie. Posty czytałam w telefonie. W ostatnim czasie zachorowałam na zespół cieśni nadgarstka, stąd moja nieobecność.
Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam:)
Bardzo dziękuję :) Miło mi bardzo, że lubisz tutaj przebywać, zresztą tak samo jak ja lubię być na Twoim blogu. Mam nadzieję, że jest lepiej z nadgarstkiem.
UsuńBardzo, bardzo serdecznie pozdrawiam :)