Od zawsze chciałam malować. Niestety nie mam w tym kierunku zdolności, ale to nie znaczy, że nie mierzę się z tą sztuką. Oczywiście jest to sztuka przez małe sz. Od dłuższego czasu chodziły za mną anioły i skrzydła. Dlaczego, nie wiem.
Życie przynosi jednak rozwiązanie zupełnie niespodziewanie. Tak też zdarzyło się teraz. Od dłuższego czasu pomagam jak tylko mogę chłopcu, który od lat zmaga się z wieloma chorobami i wiemy, że nigdy nie będzie chodził. Często jest w szpitalu, ponieważ ma problemy z oddychaniem. Jego mama pewnego dnia zobaczyła mój obraz, wtedy jeszcze bez tytułu i bez namysłu powiedziała: " Anioł z sercem na dłoni". Tak już zostało. Spytała, czy nie oddałabym tego obrazu na kiermasz, który zostanie zorganizowany, by wspomóc leczenie Nikodema. Zgodziłam się od razu. Nieraz brałam udział w takich akcjach, ale zawsze były to albo przedmioty ozdobione techniką decoupage lub też drobiazgi z gliny czy też scrapbookingowe albumy.
Pomyślałam sobie wtedy, że domaluję jeszcze jeden obraz. Mam cichą nadzieję, że komuś się spodobają i przyczynią się do podzielenia się sercem z Nikodemem.






Świetny pomysł, maluj śmiało, bo Twoje obrazy mają to coś.
OdpowiedzUsuńMalujesz zresztą słowem pięknie!
Mam kilka podobrazi, więc pewnie coś tam jeszcze zmaluję :)
UsuńPrzepiękne obrazy -mają to coś w sobie :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, cieszę się że dostrzegasz to coś. Serdecznie pozdrawiam :)
UsuńMyślę, że możesz i powinnaś malować! Właśnie kilka dni temu znajoma blogerka pisała o wystawie babci Moses, którą oglądała w Waszyngtonie. Wymieniałyśmy się komentarzami o tej malarce, która zaczęła malować po 70 i osiągnęła wielki sukces. Moim zdaniem, u osób, które nie mają fachowego przygotowania ważna jest szczerość i własne widzenie świata. A swoją drogą pisałam o tym w ostatnim poście o kościele św. Franciszka w kontekście malarstwa średniowiecznego, to chyba w pewnym sensie pasuje do sytuacji.
OdpowiedzUsuńTak, czasami to wystarczy by coś spróbować nowego i właśnie to osobiste postrzeganie świata. Tak, pamiętam ten wpis, więc wpisałam się w tę motywację. Co prawda, nie jestem ekspertką malarstwa, ale zawsze mi się podobało. Teraz chodzą za mną raczej abstrakcje, może to przez to, że w wierszach ocieram się o życie, a wyobraźnia szuka czegoś innego.
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Jakie piękne anioły. Myślę, że bardzo ładnie malujesz, więc nie bądź według siebie tak bardzo surowa. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za tak miłe słowa. Czy surowa, nie, raczej wiem na czym stoję, to znaczy tylko, że maluję sercem :)
UsuńSerdecznie pozdrawiam
Tworzenie nie zawsze musi być sztuką przez duże SZ. Najważniejsza jest pasja i jej rola terapeutyczna. Tak, terapeutyczna- bo wycisza, raduje serce i duszę. A gdy ktoś doceni, to już jest wielka euforia. A gdy cel charytatywny- to spełnienie marzeń! Gratuluję i życzę wiele radości z tworzenia...
OdpowiedzUsuńRównież tak do tego podchodzę, na razie to początek, ale kto wie co z tego wyniknie. Próbowałam kiedyś pouringu, czyli wylewanie farb, być może do tego powrócę, bo efekty są tylko w przybliżeniu do tych zamierzonych.
UsuńDziękuję i serdecznie pozdrawiam :)
Jak czujesz, że chcesz, to rób to. Tym bardziej w zacnym celu. Moim zdaniem masz dobrą rękę do malowania. Uściski!
OdpowiedzUsuńNa tę chwilę to jest właśnie to :) Bardzo dziękuję Joanno i serdeczności przesyłam :)
UsuńPomijając cel i ewentualne przeznaczenie obrazu na pomoc chłopcu - maluj Bogusiu dalej, tak jak wszyscy również uważam, że to ciekawy obraz ... nie porzestawaj na tym jednym. masz napewno talent.... zawsze jest czas na rozwijanie go...
OdpowiedzUsuńPozdrawam.
Bardzo, bardzo dziękuję Donko. Nie obiecuję ,ale może, kto wie co jeszcze się wydarzy. Serdecznie pozdrawiam
UsuńLindo cuadro. te mando un beso.
OdpowiedzUsuńMuchas gracias y te envío un cordial saludo :)
UsuńNo jak Ty nie masz zdolności Kobieto to ja nie umiem dziergać;) Piękne obrazy :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę i pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDziergać Reniu to Ty naprawdę bardzo dobrze potrafisz! A ja? ja zaczynam sobie ot tak terapeutycznie. Dla Ciebie również wszystkiego dobrego i serdecznie pozdrawiam :)
UsuńPiękne! I czasem tyle wystarczy, aby komuś pomóc... Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, tak czasem niewiele trzeba...
UsuńSerdecznie pozdrawiam Joanno :)
Bardzo ładnie. Te odcienie niebiesko granatowego to mój ulubiony kolor, chociaż nie wiem jak się go nazywa.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. Dla mnie to kobaltowy, przynajmniej taki miał być.
UsuńPiękne obrazy namalowałaś :)
OdpowiedzUsuńW mojej zabawie, któregoś miesiąca proponowałam pewien cytat.
Teraz przytoczę go dla Ciebie.
„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj". - Mark Twain
Mam pytanie, czy usunęłaś Handmadowy Zakątek, (mam go w swoich zakładkach) czy go zablokowałaś?
Życzę Ci dobrego roku w zdrowiu i rozwijani swojej pasji.
Pozdrawiam ciepło
Piękny ten cytat Splociku, bardzo dziękuję.
UsuńBloga z rękodziełem już nie ma, już był usunięty jakiś czas temu. Wszystkiego co najlepsze dla Ciebie i serdecznie pozdrawiam :)
Bardzo ładne obrazy i przeznaczone na piękny cel. Za chłopca trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję szczególnie te mocno trzymane kciuki potrzebne.
UsuńPozdrawiam serdecznie.
Ładne, i cel też szczytny. :) Jako osoba rysująca mogę doradzić tylko tyle, że jeśli czujesz potrzebę tworzenia - to bierz adekwatne narzędzia i twórz. :) Opinia innych czy zgodność z kanonem to kwestie drugorzędne, choć zależne od aspiracji - ale najważniejsze to mieć frajdę z tego swojego tworzenia. :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. To raczej forma terapeutyczna, pomaga mi poukładać myśli. Ale to prawda, daje satysfakcję, tym bardziej, kiedy mogę w ten sposób pomóc. Pozdrawiam serdecznie!
UsuńMasz w sobie dar pięknego pomagania, co jest niezwykle ważne dla ludzi - bo może stanowić źródło dobrego zachowania i naśladowania. Życzę przyjemnego tygodnia 🤗
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Tomku. Czy dar, nie wiem ja tak mam, chyba wpisane w krwiobieg. Dziękuję i dla Ciebie dobrego i spokojnego tygodnia :)
UsuńFajne te Twoje Anioły i super że zaczęłaś malować , ponoć na naukę nigdy nie jest za późno, tym bardziej na rozwijanie swoich pasji ,a jak jeszcze idą na szczytny cel tym bardziej. Życzę Ci aby ten Nowy Rok przyniósł Ci same dobre dni i dużo zdrówka dla Ciebie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo dziękuję Aniu, widzę, że dotarłaś :)
UsuńTak mówią, więc coś w tym jest. Jest kilka rzeczy które być może spróbuję, ale nie obiecuję. Nie planuję obecnie nic jak kiedyś. Wszystko dzieje się spontanicznie.
I dla Ciebie Aniu dużo zdrowia i samych dobrych pomysłów na nowe
robótkowe prace!
Piękne są Twoje anioły, powinny ruszyć w świat. Masz talent.
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego nowego roku :)
Bardzo dziękuję. To na razie dwa, czy powstaną inne nie wiem, albo może zupełnie coś innego ale próbuję.
UsuńWszystkiego co najlepsze w tym danym nam roku :)
Piękna akcja, wielkie serce. Twoja dusza wyraża się poprzez sztukę. Serdecznie pozdrawiam Bogusiu!
OdpowiedzUsuń