Za oknem coraz piękniej, zieleni się wokół i przybywa kolorów. No i cudnie śpiewają ptaki.
Przychodzę z wierszem Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej: Ptaki wiosenne
Ptaszek na sztachecie
sąsiedniego ogrodu
piłuje szklaną piłą
piosenkę żałosną.-
sąsiedniego ogrodu
piłuje szklaną piłą
piosenkę żałosną.-
Przed chwilą grał na flecie
z melodyjnego lodu,
lecz słońce flet stopiło
i w kroplach rozniosło. -
Tam, znów inny, wyżej,
uparcie jak chińczyk
kiwający głową
trzęsie dzwonkiem ze szkła.-
Krokusy rosną chyże,
w kolorowej słodyczy,
jakby na ziemię płową
cała tęcza zeszła. -
Trawa wzrasta nagle
jak ciągnięta ręką,
pachną niewidne kwiaty,
powietrzne balsamity,
a kos w czarnem gardle
toczy nutkę piękną,
zaczerpniętą przed laty
w studni Meluzyny.
Takie u mnie wyrosły hiacynty :)
Życzę Wam wszystkiego wiosennego :)




Beautiful poem! The Hyacinths are lovely!
OdpowiedzUsuńThank you very much Linda and best regards :)
UsuńLindo poema. Me enamore de las flores. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńMe alegra que te guste el poema. Te mando mucho cariño :)
UsuńPiękne kwiaty Ci zakwitły, od razu milej!
OdpowiedzUsuńWiersz malarski bardzo, zupełnie inaczej, niż u Brzechwy:-)
Śliczne są, prawda?
UsuńWłąsnie dlatego wybrałam ten wiersz ;)
Hiacynty to piękne kwiaty. Miałam takiego fioletowego w doniczce. Przesadziłam go do ogródka, był jeszcze w kolejnym sezonie. Teraz nie ma po nim śladu.
OdpowiedzUsuńTo prawda. Ja dwa lata temu wysadziąłm do ogródka, w tamtym roku zakwitły, ale w tym roku już ich nie ma.
UsuńPozdrawiam cieplutko :)
Pięknie Ci wyrosły ... lubię zapach hiacyntów. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTak, bardzo lubię hiacynty, więc rónież to mnie cieszy :)
UsuńPiękne połączenie poezji i wiosennego nastroju — aż czuć tę lekkość i zapach budzącej się przyrody 😊 Hiacynty wyglądają zachwycająco, idealnie dopełniają ten klimatyczny wpis. Dziękuję za chwilę wiosny i dobrej energii 🌷
OdpowiedzUsuńTego właśnie życzę - tej dobrej energii na każdy dzień. Pięknie nam się ta wiosna budzi :)
UsuńWiersz idealnie pasuje do tego momentu, kiedy wszystko budzi się do życia – ptaki, kwiaty, słońce. Fajnie, że dodałaś swoje hiacynty, bo wtedy opis staje się jeszcze bardziej „namacalny” i osobisty.
OdpowiedzUsuńSama wizja ptasich koncertów i rosnącej nagle trawy daje taki lekki, radosny nastrój. Dzięki za ten fragment – aż chce się wyjść na dwór i poczuć wiosnę na własnej skórze! ☀️
Tak, ładny jest ten wiersz o ptakach, ponieważ to ptaki już coraz bardziej swoim śpiewem pozwalają wejść w ten wiosenny nastrój.
UsuńPiękny wiersz kwiaty.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo dziekuję i serdecznie pozdrawiam :)
UsuńWiersz idealnie pasuje do obecnie nadchodzącej wiosny . Hiacynty wyrosły Cię przepiękne . Rozkwitającej kwiaty to zawsze taki symbol rozkwitu oraz rozwoju a także przebudzenia. Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńW ogrodzie to u mnie przebiśniegi i krokusy, ale hiacynty to jakoś dopełniają ten obraz nadchodzacącej wiosny i ten ich zapach!
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Wiosenny wiersz i wiosenne hiacynty, lubię te kwiaty.Niestety mają to do tego że giną w ogrodach, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńNo właśnie, w ogrodzie znikają, ale chociaz teraz troszkę nimi mogę nacieszyć.POzdrawiam ciepło :)
UsuńWiosennie się zrobiło :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
To prawda, wiosna już tutż, tuż :)
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Ładny wiersz. Pogoda zachęca, a prace w ogrodzie i domu są u nas kontynuowane. :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję. Ja chcę troszkę w sobotę wyjść już na dłużej i porobić w ogródeczku. Tym bardziej, że nic tak mi się nie szykuje, a do niedzielnych warsztatów w muzeum tym razem jestem już przygotowana :) Pozdrawiam serdecznie :)
UsuńTen wiersz + hiacynty cudownie się zgrywają. Też z utęsknieniem czekam na wiosnę. Pozdrawiam ciepło! 💛🌸
OdpowiedzUsuńAngelika
Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)
UsuńChociaż mam na koncie kilka tomików poezji M P-J nie znam tego wiersza. Jest bardzo piękny, pasuje do piosenki ptaszka, który śpiewa na przedwiośniu. Uwielbiam jego głosik, brzmi tak kryształowo, daje się słyszeć, kiedy zaczyna topnieć śnieg i od razu wiadomo, że nadchodzi wiosna. Krokusy uwielbiam, od stycznia goszczą na oknie w naszej kuchni. Po przekwitnięciu cebulki daję sąsiadce, która uprawia niewielki ogródeczek pod naszym domem, więc nadal cieszą oczy. 🌞🫶🪻🪻
OdpowiedzUsuńO, to super! Zawsze jest przyjemnie, kiedy roślinki zyją dalej :)
UsuńPozdrawiam ciepło :)
Wielki mam sentyment do Pawlikowskiej Jasnorzewskiej Bogusiu i to dzięki naszej wspaniałej polonistce w technikum. Cudownie mówiła, umiała przekonać nas do poezji. Mam miłe wspomnienia z zajęć z naszą panią. Piękne te kwiaty u Ciebie.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Kasiu. Miałaś szczęście z panią polonistką, ja musiałam sama dotrzeć do piękna wierszy tej Poetki.
UsuńPozdrawiam serdecznie
Pięknie za oknem i ptaki już ładnie ćwierkają 😀 ładnie zakwitają ci hiacynty pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOJ tak, wiosna już taka piękna za oknem. Tylko się cieszyć kazdą chwilą.
UsuńPozdrawiam serdecznie
Witaj już wiosennie Bogusiu
OdpowiedzUsuńW pierwszym momencie pomyślałam, że to moje zdjęcie.:))))
Moja doniczka jest jednak biała.
Piękne hiacynty! U mnie w ogrodzie też już widać oznaki wiosny :)
OdpowiedzUsuń