stycznia 03, 2026

Rozmowy z wierszami poetów

 

Długo zastanawiałam się jak ma być temat tego wpisu. Równa liczba - 300. Może niewiele na czas, który minął od pierwszego, ale dzisiaj chciałabym, by ten był z wierszami. Sam blog powstał przecież jako zapiski mojej wyobraźni, by ogarnąć przeżycia, brak słów, ich nadmiar. Ciszę, która ciszą tak naprawdę nie jest. Słowem, które ma tyle odcieni, czasami odchodzi daleko, by znów powrócić z większą siłą.

Dzisiaj szczególnie powracam do wierszy Urszuli Kozioł z "Raptularza". Jakoś tak się dzieje, że któryś z nich wejdzie bardzo głęboko pod skórę, wręcz czujesz to w kościach. Takim wierszem jest "Gdzie mój dom".


Gdzie mój dom


Przytulam się do pamięci

o ukochanym

zanim stracę pamięć

zanim przestanę być


w przestrzeni mego życia

stoi dom


to jest dom

w którym nikt nie mieszka

dom z wybitym oknem

zasłonięty byle jaką deską


od przedwczoraj ubywam


odprowadź mnie robaczku

który mieszkasz pod ziemią

odprowadź mnie gdzie zamieszkam

odprowadź mnie tam robaczku

ty - który mieszkasz we mnie


Kiedy dowiedziałam się o okolicznościach powstawania wierszy w ostatnim okresie, to wiele się wyjaśniło i zrozumiałam jak bliskie mi były słowa poetki o pisaniu, o słowach, które zbierały się w ogromną burzę z błyskawicami, wiatr je szarpał we wszystkie strony. Kiedy wyczerpuje się źródło łez nie dając ukojenia wtedy "płacze się słowami" (U. Kozioł)

Mój wiersz jest próbą dialogu z Poetką. Nigdy się nie spotkałyśmy, więc nie było wymiany zdań, nawet spojrzeń. Teraz mówi do mnie tym właśnie wierszem. Spróbuję nawiązać rozmowę przez słowa tutaj i teraz.


wiersz bez tytułu


w siatkę moich zmarszczek 

wpisało się kilka ważnych miejsc


domy zmieniały się z adresem i potrzebą 

pozostawiania w ścianach szeptów

wieszania firanek by ukryć intymność

z intensywności przepełnionej ciszy


po nagłej stracie wyczerpuje się słony żal

pozostaje oswajana w szarościach tęsknota 


dom jeszcze żyje oddechami

kot przecina smugę światła

na obrazie ze smutkiem w tytule

w tle dźwięki "Caravansary" Kitaro


z wszechobecnych ciszy i słów

wybieram najważniejsze

może zdążę dotknąć ich znaczenia

by wpisały się w krwiobieg


zanim przyjdzie ostatni dzień

może niebo będzie bardziej niebieskie

zanim zobaczę ostatni słońca rozbłysk

zanim zapomnę że żyłam

i stanę się garstką pierwiastków

zanim


ale jeszcze nie dzisiaj

dzisiaj wpisuję się jeszcze we własną pamięć

wiesz 

za oknem tak pięknie pada śnieg


luty 2026


Dobrego weekendu Wam życzę.

28 komentarzy:

  1. Witam w nowym roku. Piękne wiersze. Ja ostatnio stałam się bardzo sentymentalna. Takie wiersze powodują duża nostalgię u mnie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Myślę sobie, że ta sentymentalność przychodzi z wiekiem, z upływem czasu. Między innymi nostalgia jest przyczyną powstawania wielu wierszy, nie tylko u mnie, ale również u innych poetów.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Bogusiu!
    Szczerze gratuluję 300-tnego wpisu.
    Zamieściłaś dwa bardzo piękne wiersze pełne subtelności z głęboką refleksją nad przemijaniem. Bardzo dziękuję.
    Przesyłam Ci moc serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Łucjo za miłe słowa i za Twoją refleksję nad wierszami.
      Przesyłam serdeczności dla Ciebie :)

      Usuń
  3. Płacze się wierszami... jakie to piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, piękne słowa...
      Bardzo dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Twój wiersz bardziej mi się podoba, więcej w nim życiowej mądrości i pięknych metafor.
    Bez poezji, bylibyśmy jak tonący bez koła ratunkowego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak to prawda, wiersze muszą być, bo tak naprawdę wszystko jest poezją nawet mała myśl, która przemknie tak szybko jak chwila, ale była i czasem coś pozostawia :) Bardzo dziękuję za tak miłe słowa o mojej wierszowej próbie podjęcia tematu na swój sposób.
      Serdecznie Ciebie pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Obydwa wiersze są przepiękne i bardzo poruszające, dla mnie poezja jest jak malarstwo czy muzyka - albo jest to "nasze" i to się po prostu czuje albo pozostawia zimnym i obojętnym. Poezja Urszuli Kozioł towarzyszyła mi podczas wchodzenia w dorosłość, ponieważ jej wiersze często ukazywały się na łamach pisma "Radar". Jako nastolatka i młoda osoba byłam jego wierną czytelniczką, aż do lat 80. Myślę, że gdybyście się spotkały w realu, miałybyście sobie dużo do powiedzenia. Dziękuję Ci za te wiersze 🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu za zatrzymanie się nad wierszami. Coś w tym jest, o czym piszesz o malarstwie czy muzyce. Nasze odczucia, wrażenia można zapisać w różnych formach, ale zawsze autorzy, malarze czy kompozytorzy chcą nam coś przekazać.
      Serdeczności dla Ciebie przesyłam :)

      Usuń
  6. Me gusto el primer poema. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchas gracias, me alegro que te haya gustado este poema:)
      Saludos cordiales :)

      Usuń
  7. Piękne wiersze, oba. Gratuluję wpisu nr 300, zawsze chętnie tu zaglądam :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Joanno, bardzo i cieszę się zawsze z Twoich odwiedzin :)
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  8. I mnie dopadła melancholia... Nawiązując do wiersza U.Kozioł powiem tak : ponieważ nic nie jest trwałe, mój dom jest we mnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, moje wszystkie domy są we mnie. Czasami także mnie dopada, ale wtedy czytam albo pisze albo maluję :)

      Usuń
  9. Wiersze to język duszy i tylko wrażliwi ludzie znają jego znaczenie.
    Życie to jest dar. Mimo cierpienia i trudności i tak warto żyć!
    Przytulam i życzę pięknego dnia, tygodnia, miesiąca i całego roku 2026.🤗🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że życie to dar, a to co nas spotyka dobrego i smutnego to część tego życia. Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  10. Jej, to prawda, że kiedyś odejdziemy, ale warto doceniać teraźniejszość, choćby był nim pięknie padający śnieg
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, nawet ten pięknie padający śnieg i ten moment kiedy trzeba odśnieżyć chodnik :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Gratuluję 300-tnego wpisu! To piękny 'wynik':-)
    Słowa, pamięć i codzienność splatasz w sposób, który skłania do refleksji. A to, jak opisujesz momenty i ulotne myśli, pozwala spojrzeć na nie na nowo i nadaje im wagę, której często nie zauważamy w biegu dnia. Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Staram się, by w wersach była ta codzienność, bo przecież to ona tak naprawdę jest najważniejszą wartością jaką mamy. Czasami trzeba tylko nadać jej dobre znaczenie w słowach.
      Serdeczności dla Ciebie i Puszka :)

      Usuń
  12. Gratuluję "jubileuszowego" wpisu. :)
    A wiersze smutne, ale jak to w życiu, wszystko płynie...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak już jest, że czasami i ten smutek musi znaleźć ujście.
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  13. Pięknie dziękuję za te wiersze i za możliwość „rozmowy” z nimi. 🌿 To, jak łączysz własne słowa z głosem Urszuli Kozioł, tworzy przestrzeń, w której czytelnik może poczuć zarówno stratę, jak i ukojenie. Twój wiersz porusza bardzo subtelnie pamięć, dom i ciszę, która wcale nie jest pustką, a pełną odcieni obecnością. Czytając, czuje się, że nawet w szarościach i nostalgii można odnaleźć coś żywego i pięknego – oddech domu, promień światła, muzykę chwili. Dziękuję za tę refleksję i wzbogacenie weekendu o taką poetycką głębię. ❄️✨

    Pozdrawiam serdecznie, Iwona 🧑‍🌾

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Iwonko! Wcale nie jest łatwo wejść w taki "dwugłos" poetycki, mamy myśli, skojarzenia związane z danym wierszem, ale trudniej ubrać to w słowa i swój styl. Bardzo się cieszę, że ten wiersz się spodobał.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  14. Czasami trudno znaleźć odpowiednie słowa; Ty je znajdujesz i sprawiasz, że trzeba chwilę poświęcić na refleksję, zadumę...
    Pięknie piszesz :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za tak miłe słowa.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Copyright © W moim jaśminowym zaciszu , Blogger