Witajcie w pierwszym dniu nowego roku :)
Jak Wam minął wczorajszy Sylwester? U mnie bardzo spokojnie. Bez fajerwerków, u sąsiadów za płotem. Oczywiście my nie korzystaliśmy, ale na około już tak. Było kolorowo, dla naszych kotów to znów stres, co prawda mój Fobos już pomału przestał się tym przejmować, wszedł pod kołdrę i przespał cały wieczór. Natomiast Nela, młoda kotka sąsiadów szukała wsparcia gdzie się dało. Trzy godziny leżała na moich kolach z pyszczkiem wtulonym w zagięcie ręki. Przeżyliśmy i mamy się dobrze.
Nowy rok i nowe perspektywy :)
Niektóre pojawiły się jeszcze w starym roku, a to wszystko dzięki MaB z bloga Okruchy i ziarenka. Bardzo ciekawe wyzwanie. Odpowiadając na nie poszłam za ciosem i pociągnęłam tę historię dalej. Cały czas jest w trakcie tworzenia :) Jeżeli ktoś ma ochotę to zapraszam - link po prawej stronie bloga. Na razie powstały cztery części - Dziwne przypadki Kornelii.
Od samego rana musiałam się zmierzyć ze śniegiem i chcąc nie chcąc troszkę poćwiczyć przy odśnieżaniu chodnika przy moim domu.
Teraz piję kawę i czekam na przyjście moich młodych z wnuczką :)
Życzę Wam spokojnego odpoczywania po wczorajszym Sylwestrze :)
Obraz Free Photos z Pixabay




Witaj moja droga ! Też piję kawę i snuję plany na nowy czas. Sylwester minął spokojnie, odpoczywałam po podróży z Trójmiasta.
OdpowiedzUsuńPrzyszłam ci życzyć wspaniałego, udanego i zdrowego Nowego Roku, niech sprzyja ci szczęście w każdej postaci. Niech wena Cię głaszcze!
Pozdrawiam, ściskam, życzę dobra i uśmiechu na co dzień!
Bardzo dziękuję Joasiu za wspaniałe życzenia. Życzę, by te snujące się w głowie plany spełniły się Kawa oczywiście zawsze temu sprzyja.
UsuńSerdeczności przesyłam :)
Czyli zima i biało, to tak jak u mnie. To też w miarę spokojnie, teraz chyba wszyscy śpią bo pustki na ulicach. Miłego czwartku 😃
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i dla Ciebie spokojnych, kolejnych dni nowego roku :)
UsuńTo i ja pozdrawiam przy kawie po udanym spacerze.
OdpowiedzUsuńTrochę mniej było hałasu, głowa po winie nie boli, humor dopisuje, czego i Tobie życzę:-)
Oczywiście, wszystko z umiarem przynosi dobre samopoczucie i dla Ciebie wszystkiego co najlepsze :)
UsuńMój sylwester minął spokojnie, jak to w Japonii. Czując mały niedosyt, obejrzałam w internecie pokazy fajerwerków w innych krajach, np. w Australii.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci dobrego roku, weny i udanej twórczości. I niech kawa zawsze smakuje :)
Bardzo dziękuję i Tobie życzę by ten Nowy rok przyniósł jak najwięcej spokoju i radości w każdym dniu :)
UsuńKawa zawsze smakuje :) :)
U mnie też spokojnie, za oknem biało, więc chociaż klimacik był. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku ❤️
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo razem z Tobą tym białym klimatem i przede wszystkim spokojnym przywitaniem nowego roku :)
UsuńNiech każdy miesiąc przynosi Ci radość, każdy tydzień sukcesy, a każdy dzień uśmiech i satysfakcję z tego, co robisz. Szczęśliwego Nowego Roku !
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dziękuję i w tym pierwszym dniu nowego roku dla Ciebie tego wszystkiego, co zamierzasz. Oby się spełniło :)
UsuńU mnie też spokojnie, jednak na zewnątrz bardzo wietrznie i potworny ziąb.
OdpowiedzUsuńBogusiu! Niech to będzie dla Ciebie rok pełen spokoju i harmonii w sercu, niech będzie hojny w zdrowie, radość i pomyślność!
Ściskam mocno i serdecznie pozdrawiam:)
Tak, na zewnątrz biało i zawiewa! Niech więc ciepła kawa lub herbata rozgrzewa nam serca i myśli. Ten rok niech będzie dla nas dobry :)
UsuńSerdeczności przesyłam :)
Niura była trochę niespokojna, ale kotki miały fajerwerki gdzieś. Zresztą tutaj nie strzelali tak głośno i intensywnie, jak to bywało w moim mieście rodzinnym. W miarę szybko poszliśmy spać, bo usiłuję sobie naprawić mocno zwariowany cykl snu.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w nowym roku :)
Oj tak, ja również myślę o powrocie do normalności po tych dniach
UsuńSerdecznie pozdrawiam :)
U nas dzisiaj jest spokojnie, ale z wtorku na środę było tragicznie, niemal jak w zimie stulecia, zaspy po kolana i blokada ruchu na 7. Sylwester z fajerwerkami dał się we znaki naszemu Baribalowi, który ma przykre objawy somatyczne pod wpływem stresu.
OdpowiedzUsuńZe swej strony życzę Ci na Nowy Rok zdrowia, spokoju, weny poetyckiej i wielu miłych chwil przy kawie!
Ooo, to faktycznie mieliście z czym się mierzyć. U mnie co prawda śnieg, ale póki co do opanowania. Przykro mi z powodu Baribala. Mam nadzieję, że będzie już teraz z nim coraz lepiej.
UsuńDla Ciebie również samych dobrych chwil, zdrowia i siły na każdy dzień :)
Moja psina szczekała cały sylwester, najgorszy czas spędziłam z nią w łazience ( bo tam najmniej było słychać). Głaskanie i uspokajanie.
OdpowiedzUsuńNo tak, łazienka w wielu przypadkach jest nieodzowna w tym przypadku. Mam nadzieję, że to głaskanie uspokoiło Twoją psinkę.
UsuńLubię takie początki roku. Z ciszą, z Puszkiem i kawą w dłoni. Zwłaszcza po sylwestrowej nocy, którą Pusz spędził pod łóżkiem. Nowe perspektywy wyglądają u Ciebie obiecująco. Niech ten rok będzie właśnie taki-spokojny, twórczy i z miejscem na bliskość.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:-)
Tak, takie dni są źródłem stresu dla naszych zwierzątek.
UsuńKilka rzeczy pojawia się w moich nawet nie planach, ale myślę, że coś się pojawi w moim życiu nowego jeżeli chodzi o działanie. To jednak jeszcze tylko jest w głowie, a czy się uda, czas pokaże.
Pozdrawiam Ciebie serdecznie i głaski dla Puszka :)
Byłam pewna, że napisałam tu życzenia, ale skoro ich nie ma, to powtórzę.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci dobrego roku, a w nim dużo zdrowia i spełniania się w Twojej pasji. :)
Pozdrawiam ciepło
To ja jeszcze raz bardzo dziękuję Splociku :) Twój komentarz jest, tylko przy życzeniach noworocznych :)
Usuń