Witajcie w ostatni dzień listopada.
Dzisiaj wpis będzie smutny, ale temat ważny i potrzebny - przemoc. Wszystko za sprawą światowej kampanii "16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć".
Przyznam, że siedzi we cały czas ten temat, nie ze względu na własne przeżycia, ponieważ nie mam takich doświadczeń, ale widziałam u innych kobiet.
Pierwszy wiersz powstał w 2005 roku, znalazłam go w starym zeszycie. Wysłałam go do Joanny z bloga Rozgardiasz po wersach. Poczytałam również wiersze Kobiet - Poetek, które również tam zagościły. Zapraszam bardzo serdecznie do zapoznania się z nimi.
Temat ważny i wciąż aktualny niestety. Tak sobie myślę tylko czy akcje podejmowane przeciwko przemocy cokolwiek zmieniają. Oprawcy i tak mają to gdzieś...
Ech, taki szkic powstał jeszcze wczoraj:
druga twarz
na początku wszystko było piękne
słodycz płynęła z oczu i ust
takiego chciała i pokochała
po białym dniu zmieniło się wszystko
pierwsze pchnięcie kiedy uderzyła w kant
stół nie był już łączeniem
połamane żebra długo się zrastały
w przeciwieństwie do oczu
rozszerzały się coraz mocniej
jak myśl dlaczego nie widziała
drugiej strony twarzy
teraz obie próbuje wymazać z pamięci
nie wie tylko czy ma jeszcze serce
29 listopad 2025
Dziękuję Joanno za możliwość podzielenia się przemyśleniami w postaci wiersza i znalezienia się pośród tak znamienitych Poetek.
Wam bardzo dziękuję że jesteście, za Wasze komentarze i życzę wszystkiego co najlepsze na kolejne dni.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz