odkąd przestała bawić się lalkami
układa kolorowe figury
przez okno patrzę dziś też pada śnieg
jak wtedy owoc dał znać że już czas
rodzenia zawsze się wspomina ze łzami
szczęście o brązowych oczach dorosło
zapisało się w drzewie trwałą gałęzią
uplecione własne gniazdo z tego co zawsze
w cieniu lipy wciąż bada piramidy
kreśli na dywanie nowe labirynty
wchodzi i szuka wyjścia z urodzoną
z jej krwi i kości o niebieskich oczach
Fotografia z Pixabay




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz